Osoba z kotem

Jest sobie Tess. Tess wrzuca na swojego Facebooka interesujące tematy, wokół których rodzą się dyskusje. Wczoraj urodziła się dyskusja o niepełnosprawności i mówieniu o niej. Dziś więc, tutaj, napiszę wam więcej o tym jak ja to widzę i czuję. Nie, nie będzie o tym, dlaczego chujowo jest nazywać osoby niepełnosprawne „sprawnymi inaczej”. Będzie trochę trudniej.

Read More

Reklamy

Tosiek slash Leon

Tak, rok zaczniemy standardowymi już przeprosinami, że poprzedniego wpisu nie było. Początek roku jednak nie jest dla mnie łaskawy. Zarzucał zmęczeniem, niefajnościami, a w ostatnim czasie także przeziębieniem, przez które nie miałam sił zabrać się za wiele rzeczy. Ze zmęczeniem jednak przynajmniej staram się trochę walczyć – a przeziębienie jest już dużo mniej przeszkadzające w życiu – i choćby ostatnio (w poprzedni weekend) w ramach tej walki kupiłam dwie bardzo dobre powieści. Były to Fanfik oraz Slash Natalii Osińskiej.

Read More

Cyberpunk i księżniczki

W tym roku skończymy książkowo, omówieniem moich problemów Cinder Marissy Meyer. Zanim jednak przejdę do tego, co mnie w tej powieści gryzie zaznaczę, że całościowo to jest bardzo przyjemna lektura i na pewno jej nie żałuję. Po książkę sięgnęłam z powodu podcastu Czytu Czytu, w którym za jakiś czas będzie omawiana. A że nadaje się na moją listę stu autorek, które chciałabym przeczytać*, to był dodatkowy motyw, żeby po powieść sięgnąć. I jeszcze słowem wstępu Cinder to pierwszy tom tetralogii i choć stanowi pewną spójną historię, to ma bardzo otwarte zakończenie i jej bohaterce jeszcze wiele powinno się przydarzyć.

Read More

Podcast, czyli rzecz na ukojenie

NaNoWriMo zjadło mnie bardziej niż podejrzewałam i niestety nie udało mi się w ciągu listopada napisać dla was ziemniaczanego wpisu (a wcześniej mocno zjadało mnie tak zwane realne życie). Nie dlatego, żeby nie pojawiały się pomysły na te wpisy. Ale to był naprawdę wymagający maraton. Jestem jednak dumna, że udało mi się wziąć w nim udział. I go wygrać. I napisać moją drugą powieść. Jej tytuł to Liminalium i obecnie leży sobie ona spokojnie na moim dysku twardym i czeka na chwilę, aż będę miała czas ją przejrzeć i poprawić. Chwilowo jednak pomału wracam do życia pozananowego. W tym do ziemniaka i Dinozarłów. Przed końcem roku i już po Przesileniu Zimowym powinien pojawić się tu też jeszcze jeden post. Może w nim będę coś podsumowywać – może nie, nie obiecuję tu niczego, ale dziś jeszcze na pewno nie. Dziś będzie o moim słuchaniu podcastów.

Read More